Menu

Speedway

newsy, wyniki

(20.03.) Jarosław Hampel dał przykład. Czołowi żużlowcy z Grand Prix wykupili polisy nawet za 100 tysięcy złotych!

kubekk1984
Cztery lata temu Jarosław Hampel złamał kość uda i na ponad rok zniknął z żużlowych torów. Szczęście w nieszczęściu, że miał polisę, dzięki której dostał ponad pół miliona złotych odszkodowania. Teraz dobre polisy to podstawa.

 

 

Czołowi żużlowcy na świecie, a więc piętnastka startująca w Grand Prix, nie pozostawia już niczego przypadkowi. Najlepsi nie chcą, by w razie nieszczęścia, ktoś musiał robić dla nich zbiórki pieniędzy. Zawodnicy startujący w mistrzostwach świata mają wykupione polisy za minimum 30 tysięcy złotych, choć zdarzają się i lepsze. Patryk Dudek ma polisę za 50 tysięcy. Bartosz Zmarzlik ma równie dobrą.Krzysztof Cegielski, szef stowarzyszenia Metanol, który pomaga zawodnikom w znalezieniu możliwie najlepszych ofert, potwierdza, że światowa czołówka należycie o siebie zadbała i jest przygotowana na najgorsze. Jeśli coś się wydarzy, to wyciągnie polisę z szuflady i po sprawie.

 

Nie sposób uciec od refleksji, że żużlowcy wzięli przykład z Jarosława Hampela, który 4 lata temu dostał ponad pół miliona złotych odszkodowania po kontuzji złamania nogi w półfinale DPŚ. Wszystko dzięki polisie za 70 tysięcy złotych. Hampel otrzymał wówczas w ramach odszkodowania rekompensatę za każdy mecz i za każdą rundę Grand Prix, w której nie mógł wystąpić.

 

- Wiadomo, że wolałbym z tamtej polisy nie korzystać, bo z kontuzją wiązał się nie tylko ogromny ból, ale i wypadnięcie z cyklu Grand Prix - mówi nam Hampel. - Z drugiej strony byłem jednak solidnie zabezpieczony. Rekompensata utraconych zarobków to jedno, ale zdecydowanie ważniejsze było dla mnie to, że miałem pokryte koszty leczenia i rehabilitacji, a rachunki za to szły w tysiącach złotych. Całość opłat to był jakiś kosmos.

 

Przypadek Hampela dał jednak innym do myślenia, podziałał wychowawczo. Rok temu, właśnie dzięki dobrej polisie, jeden z żużlowców, którego karierę przerwała kontuzja, dostał blisko 800 tysięcy złotych odszkodowania. Oczywiście wciąż zdarzają się ubezpieczeniowe wpadki. 4 lata temu Darcy Ward, który po kontuzja kręgosłupa porusza się na wózku, miał ubezpieczenie na wszystko, tylko nie na żużel. 3 lata temu Maksym Drabik miał szczęście po wypadku w Elitserien, że jego szwedzki klub wziął na siebie rachunki ze szpitala, a Betard Sparta Wrocław zapłaciła 12 tysięcy euro za transport samolotem sanitarnym do Polski.



za sportowefakty.pl

© Speedway
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci